"Człowiek jest wspaniałą istotą nie z powodu dóbr, które posiada, ale jego czynów.
Nieważne jest to co się ma, ale czym się dzieli z innymi." - Jan Paweł II

niedziela, 1 marca 2015

NIEZBYT DOBRE WIADOMOŚCI :/ :/ :/

Witajcie Moi Mili :) W kilku zdaniach chciałem Wam opowiedzieć, co u mnie słychać. 18 lutego zrobiłem w Zawierciu badania i pojechałem do Gliwic na resymulację. Prosto z Gliwic pojechałem na oddział do Chorzowa. Ponieważ wyniki były słabe miałem przetoczoną krew i płytki. Było to konieczne, aby od czwartku rozpocząć radioterapię. :) W czwartek planowo rozpocząłem radioterapię, ale ponieważ wyniki nie podniosły się zbyt wiele to jeszcze raz musiałem mieć przetoczoną krew. :/ Piątek był drugim dniem radioterapii. :) Tego dnia miałem przetoczone płytki. Po cichu liczyłem na małą przepustkę do domu, ale niestety w sobotę i niedzielę zostałem na oddziale. Pomyślałem sobie, że może to i lepiej, bo przy takich spadkach wyników bezpieczniej będzie zostać w szpitalu. W podziałek rano pojechałem na koleją radioterapię. :) Ponieważ wyniki znowu poleciały w dół miałem przetoczoną krew i płytki. We wtorek kolejna radioterapia. Wyniki były na tyle dobre, że nie miałem żadnego przetoczenia. :) W środę kolejna radioterapia i konsultacja w Gliwicach. Pocieszającą wiadomością dla mnie było to, że Pani doktor powiedziała, że guzy w kościach szczęki i żuchwy zaczynają mięknąć. :) Po powrocie do Chorzowa miałem przetoczone płytki. Wiadomo.. radioterapia ma też swoje skutki uboczne. Czwartek nie był zbyt dobrym dniem dla mnie. Rano pojechałem na radioterapię. Nie czułem się zbyt dobrze, bo dopadło mnie przeziębienie. Dokuczał mi kaszel i zatkany nos. Jak wiecie boli mnie buzia a kraterowe dziurska w buzi nie chcą się goić. :/ Przez to nie mogę też jeść. W czwartek dołączył się jeszcze ból języka i ogromne szczypanie. No powiem Wam, że nie jest wesoło. :/ Do tego jeszcze wyniki spadły i musiałem mieć przetoczoną krew. W piątek rano jak wstałem żeby się szykować do wyjazdu spotkała mnie przykra niespodzianka. Wystąpił krwotok z nosa. Bardzo się wystraszyłem. Na szczęście szybko otrzymałem pomoc i sytuacja została opanowana. :) Leki pomogły, ale niestety radioterapia w tym dniu została wstrzymana. :( Uporczywy kaszel i obolała buzia nie ustępowały. Sobota to dalsza walka z przeziębieniem, tym okropnym kaszlem, który mnie bardzo męczy. Aby zmniejszyć ból buzi Pani doktor zleciła mi zastrzyki przeciwbólowe. Oprócz tego stosuję inhalację, syrop na ten wstrętny kaszel i pije mleko z miodem. Mam ogromną nadzieję, że w końcu to ustąpi. :) Dzisiaj jest niedziela. Przeziębienie nie odpuszcza a buzia dokucza nadal. Bardzo chciałbym od jutra kontynuować radioterapię, bo mam wielka nadzieję, że będzie ona skuteczna. :)  Abym mógł jutro jechać to musze mieć dobre wyniki, dlatego dostałem już dzisiaj płytki i czekam na krew. Wiem, że radioterapia powoduje aplazje szpiku, ale mam ogromną nadzieję na jej powodzenie i bardzo w to wierzę, dlatego też nie przerażają mnie te spadki wyników i ciągłe dotoczenia, bo wiem, że to dla mojego dobra. Na tym kończę te niezbyt optymistyczne wieści i proszę Was bardzo o wsparcie duchowe i modlitwę za mnie, aby udało mi się odbić z tej trudnej sytuacji, w której się ostatnio znalazłem. :(
Pozdrawiam, Wasz Kubuś


P.S. Raz jeszcze gorąco dziękuję za Wasze wsparcie i to, że ze mną jesteście! Wasz odzew zawsze mnie uszczęśliwia i zawsze bardzo na niego czekam ! <3 




















20 komentarzy:

  1. Kubuniu jesteś cudowny,uwielbiam Cie czytać.Zdrówka i dużo siły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kubusiu skarbie tak ciągle o Tobie myślę, jestem w rozsypce jak czytam wiadomości niezbyt dobre, cóż można rzec dziecinko kochana, nie poddawaj się walcz z całych sił a my trzymamy za ciebie kciuki i wierzymy w cud uzdrowienia, musisz wyzdrowieć i zacząć normalnie żyć jak chłopcy w Twoim wieku, pozdrawiamy Cię serdecznie Aneta z synkami, a w piątek ja też byłam w Gliwicach z moją mamą, będziemy zaś 13 kwietnia o ile dobrze pamiętam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kubusiu jestes bardzo dzielnym i madrym chlopcem. Bardzo bym chciala i zycze Ci tego z calego serca zebys mniej cierpial. Pozdrawiam Cie goraco i zycze duzo zdrowka..

    OdpowiedzUsuń
  4. Twardziel z Ciebie :D tak trzymać. Do zobaczenia !!! Trzymaj się tam mocno i zdrowiej szybko :D
    Dragu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kuba trzymaj się jestem z Tobą ,ale jesteś dzielny facet .Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Walcz, walcz, UDA SIĘ

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymaj się Kuba!!! Dzielny jesteś jak mało kto!!! Pozdrawiamy serdecznie z Wrocławia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze Kubusiu że dzielisz się z nami swoimi dobrymi i złymi wiadomościami.Pisz do nas bo cię lubimy i twój los nie jest dla nas obojętny.Wiele osób o tobie myśli choć nie wszyscy do ciebie piszą.Podziwiam cię i tak jak inni którzy zamieścili tu komentarze-powiem to samo że jesteś bardzo DZIELNY.Myśl pozytywnie i dalej WALCZ.Fajny jesteś.PA - Lidia

    OdpowiedzUsuń
  9. Kubusiu, trzymam za Ciebie kciuki, ostatnio prawie codziennie do Ciebie zaglądam. Napisz, co u Ciebie? Jestem pewna,że wielu ludzi wspiera Cię i myśli o Tobie. Pozdrawiam serdecznie, zdrowiej, dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciężko nam czytać takie niezbyt radosne wiadomości, ale ja wiem że masz siłę i że uda się Tobie wyjść z tej okropnej choroby. Pokazujesz nam tutaj że jak nikt na to zasługujesz. pozdrawiam cieplutko Gosia z Bielska-Białej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kuba wiem, że przeszedłeś już wiele i wiem też jakim jesteś dzielnym facetem, pamiętam doskonale Twoje słowa z koncertu DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ tego Ci życzę i trzymam kciuki. Cała SP - 5 z Zawiercia trzyma za Ciebie kciuki
    pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziwiam Cię Kubuś! Jesteś mega-dzielny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kuba pozdrawiam i trzymam kciuki. Jesteś super facetem.

    OdpowiedzUsuń
  14. cześć Kubuś, śledzę na bieżąco Twoją stronę, jesteś mega dzielny bardzo mocno trzymam kciuki i kibicuję byś był zdrowy, wierzę z całego serca, że będzie ok - musi! Tyle przeszedłeś dasz radę - zwyciężysz! dużo dużo zdrówka i siły siły dla Ciebie, pozdrawiam Edyta z Mysłowic

    OdpowiedzUsuń
  15. Kuba już Ci mówiłam,że jesteś mistrzem chyba na FB.Mam parę osób ,które przekażą 1% podatku dla Ciebie.Wierzysz Ty-wierzymy my bo musi się udać.
    Przesyłam pozdrowienia z Rabki
    Jolanta

    OdpowiedzUsuń
  16. SuperKubo... :)
    Płyniemy, płyniemy. Nie ustajemy. Ustawiamy statek przodem do fal i płyniemy. Trochę teraz ciężko, sztorm...ale ...damy radę...?
    Jestem z Tobą. Codziennie - myślami, bardzo blisko. Przytulam do serca , chociaż nawet pewnie nie wiesz ile razy dzienie myślę o Tobie :)
    Dawno nie pisałam, ale czytam Twoje wpisy. Więc pozwolę sobie powtórzyć - wiesz co ;)
    No to .... już chyba powtórzysz razem ze mną głośno... : głowa do góry i małymi kroczkami do przodu ...:)
    Głowa do góry....SuperKubo.
    Ściskam Ciebie i Twoją Mamę.

    Joanna_M.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kubuś ciągle jesteśmy z Tobą. Myśl pozytywnie i napisz do nas. Jeszcze będzie dobrze.Matka Boża Różancowa napewno ma Cię w swojej opiece-polecam jej opiece Ciebie. Pozdrawiam cieplutko-Lidia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kubuś trzymam kciuki za Ciebie. Ściskam razem z moim wojownikiem Adasiem. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  19. Kubuś życzę Ci dużo siły, walcz i nie poddawaj się. Jesteś mega dzielny:) Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego z okazji świąt

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochany Kubusiu jesteś prawdziwym bohaterem !!!!
    Walcz dalej.na pewno pokonasz wszystko co złe. Trzymam mocno kciuki i wierzę że wszystko będzie dobrze. Jestem pod wrażeniem twojej siły - wszyscy są z Ciebie bardzo dumni!!!!
    Pozdrawiam Cię gorąco - Ewa z Wojtusiem i Antosia

    OdpowiedzUsuń